Chata mazurska

No i przyszła kolej by powiedzieć parę słów o Chacie Mazurskiej. Lokal prowadzony przez Beatę i Marka Pyśk. Jest chyba największym lokalem w Mrągowie, gdzie można zjeść, wypić i dobrze się bawić.

Lokal może nie szokuje wystrojem, jest on raczej mało sprecyzowany, pasuje zarazem do tego żeby zrobić tam jakieś mniejsze wesele, imieniny Cioci, czy siedzieć do zamknięcia ze znajomymi. Powiem Wam szczerze, że ten lokal wciąga, tak naprawdę nie wiadomo czym, może dlatego, że jak dla mnie jest on tam od zawsze, może dlatego że mam do niego 50m.

W chacie mazurskiej dostaniesz 3 piwka z nalewaka i co chcesz z butelki. Zjesz sobie pizzę, hamgurgera, kebab mazurski ( ciekawe danie, dla prawdziwego głodomora :) ) różnego rodzaju ryby i inne wymysły.

Wielką zaletą lokalu są dwa stoły bilardowe, drugie takie dziwo znajdziecie jedynie w Diablo w Mrągowie. Jak już się Wam znudzi turlanie kulek, to zawsze można je trochę pokopać, w Chacie bowiem do dyspozycji mamy piłkarzyki a nawet rzutki. Kiedyś były tam nawet jakieś automaty, ale odeszły bezpowrotnie.

Lokal jest dwupiętrowy, przy czym na górze jest znacznie mniej miejsca niż na dole, mamy tam do dyspozycji mały barek, stół bilardowy klika stolik i telewizornie. Fajnie się tam siedzi jak się jest większą ekipą.

Dodatkowo w czasie sezonu letniego otwierany jest ogródek, a nadmienić trzeba, że Chata Mazurska znajduje się w samym centrum miasta przy alejce prowadzącej nad jezioro i Nasze mrągowskie Molo. Widoczek ładny a i czasem zawieje morską bryzą z nad wybrzeża ;)

Obsługa miła i uśmiechnięta, nie ma co narzekać.

Jedynym minusem, jest to że około 1.00 kończą się ręczniki papierowe w męskim WC.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License